Rozdział 3
Podszedł do mnie i powiedział "chodź usiądziemy na tej ławce i coś Ci powiem". Był to mężczyzna z głosem trochę niskim i chropowatym. Poszliśmy na ławkę, która była w takim miejscu, że mało kto wie gdzie ona jest. Stała ona naprzeciw mojego domu w małym "parku" za wieloma wysokimi krzewami. Poszłam tylko dla tego, że się bałam i nie wiedziałam co on mi może zrobić. Gdy doszliśmy pokazał mi miejsce, że mogę usiąść. On też usiadł, od razu się odwrócił i zdejmując czapkę, okulary i poprawiając włosy zaczął.-Jestem na ciebie bardzo zły!- powiedział.
-A czy my się znamy?- zapytałam lekko zdenerwowana.
-Ty mnie bardzo dobrze... chyba, a ja ciebie troszkę znam i dlatego tu jestem!- powiedział już trochę innym głosem, po czym odwrócił się i od razu wiedziałam kto to. Byłam tak zaskoczona, że nie wiedziałam co mam mówić. Chciałam go przytulić, ale nie wiedziałam co sobie pomyśli. Lecz ja tego nie zrobiłam, to on to zrobił, tak jak gdyby czytał mi w myślach. Ja odwzajemniłam uścisk.
-Har...harry, co ty tu robisz?- zapytałam. - i skąd wiesz gdzie mieszkam? Bo wiem, że numer ci dałam wczoraj.-skończyłam moją wymowę.
-Powiem Ci wszystko w samochodzie, a teraz chodź.- powiedział wstając i z powrotem zakładając czapkę i okulary.
-Ale, gdzie jedziemy?- zadałam kolejne pytanie.
-Do mojego i chłopaków domu.- odpowiedział i zanim się z postrzegłam to Harry otwierał mi drzwi od samochodu.
-Wiem gdzie mieszkasz, bo widziałem jak wsiadasz do autobusu. Jechałem za nim, a potem szedłem za tobą, no i wiem. Jestem tu bo wczoraj podczas koncertu nie miałem czasu nawet porozmawiać z tobą, a naprawdę bardzo chciałem.- opowiedział.
-Wow, jesteś taki miły- powiedziałam mu.
-Dzięki. A możesz mi powiedzieć, którego z nas lubisz najbardziej? Spoko, nie obrażę się jak to nie będę ja. Heh.- zadał mi pytanie na które bałam się odpowiedzieć.
-Ok... ale nie musisz się obrażać, bo to ty.-odpowiedziałam.
-Na serio... ulżyło mi... Heh.-zaśmiał się, a ja razem z nim.
-A dlaczego wybrałeś mnie jaką tą "śliczną", było tam mnóstwo, mnóstwo dziewczyn, ładniejszych ode mnie?- zapytałam, widząc że to pytanie też jest dla niego trudne.
-Nwm... Już jesteśmy- powiedział. Gdy chciałam wysiąść to mi nie pozwolił. Zamknął drzwi i sam podszedł mi je otworzyć. Heh. Jakie to urocze. Podał mi rękę abym wysiadła i podeszliśmy do drzwi. Otworzył nam Lou.
-Uuu... Harry nowa dziewczyna?-zapytał Lou, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Po chwili się zorientowam, że Harry i ja dalej trzymamy się za rękę. Szybko go puściłam.
-Nie, a tak wogóle to, to jest Rose.- Lou złapał mnie za rękę i ją pocałował.
-Hej.-powiedziałam.
-Cześć, sorki za Harrego.-przeprosił mnie Tomlinson.
-Nie masz za co, to nie twoja wina.- kiedy to powiedziałam zaczęliśmy się śmiać.
-Panie przodem.- powiedział Harry pokazując ręką w głąb domu.
-Dzięki, heh-odpowiedziałam.
-A gdzie reszta?- zapytał Harry Louisa, gdy weszliśmy.
-Przed chwilą pojechali na zakupy.-powiedział Lou.
-Wysłałeś Nialla na zakupy?- zapytałam.
-Sam chciał jechać, bo uznał, że Zayn i Liam nie kupią mu tego co on chce, heh. Pewnie i tak wejdzie do Nando's.-odpowiedział Lou.
-Chcesz zobaczyć dom?- zaproponował Harry.
-Jasne- odpowiedziałam podążając za nim.
-Tu są schody, prowadzą one na górne piętro.- powiedział wskazując na nie.

-Ok- odpowiedziałam idąc w stronę schodów.
-A czyj pokój chcesz zobaczyć pierwszy?-zapytał Harry.
-Może mój?- wtrącił się Lou.
-Niech sama zdecyduje!- powiedział Hazza.
-Może być twój Lou.- odpowiedziałam i się do niego uśmiechnęłam.
-Dobra, a więc to jest jego pokój.- zakończył Harry, wskazując na drzwi.
-A jak inaczej? Heh- odpowiedział, dalej się śmiejąc.
-Chodź teraz do pokoju Zayna.- wtrącił się Harry.
-Ok- odpowiedziałam i poszłam za nim.
Harry otworzył mi drzwi i zaczął się śmiać. Nie wiedziałam czemu.
-Bo tu jest tak czysto co rzadko się zdarza.- powiedział i zaczął się uspokajać.- Zaraz, zaraz. To znaczy, że Perrie przyjechała.- dokończył.
-Wow, brawo. Szybki jesteś.- odpowiedział Lou, który ciągle chodził za nami.
-Naprawdę, będę mogła ją poznać?- zapytałam.
-Jasne.- powiedział Harry, kiedy doszliśmy do następnego pokoju.
-To pokój Nialla.-powiedział Lou.
-Jeszcze łazienki.-powiedział
-Rzeczywiście.- powiedział Harry ciągnąc mnie w ich stronę.- Oto on.
-Tak jak ty.- powiedział Harry i uśmiechną się do mnie, pokazują dołeczki.
-Yyy... dzięki.- odpowiedziałam, także się uśmiechając.
Usłyszałam hałasy dochodzące z dołu. Pomyślałam, że to "chłopcy" już przyjechali. I dobrze myślałam. Zeszłam na dół, a za mną Harry i Lou.
-Cz...cześć. powiedziałam.
-Witaj śliczna.- powiedział Liam i pocałował mnie w rękę.- Mogę wiedzieć kim jesteś.
-Jes...-zaczęłam ale Louis mi przerwał.
-To jest Rose, nowa dziewczyna Harrego!- krzyknął Lou.
-To nie prawda!- wyparłam się.
-Ok wierzymy ci.- powiedział Liam. Podszedł teraz do mnie Zayn i Niall.
-Hej jestem Niall.- przywitał się Niall i mnie przytulił. To było słodkie. Widziałam, że Harry się ze złościł.
-A ja to Zayn.-powiedział Zayn i pocałował mnie w dłoń.
-Miło wreszcie poznać swoich idoli, ale naprawdę nie musicie się przedstawiać, bo dobrze wiem kim jesteście.- odpowiedziałam.
-Miło to słyszeć.- powiedział Lou.
-A co my tu będziemy robić?- zapytałam.
-Najpierw zagramy w karaoke, a później obejrzymy jakiś horror. Ok?- powiedział Liam.
-Może być.- odpowiedziałam.
Każdy musiał śpiewać w duecie. Ja zaczynałam i dla tego, że nie wiedziałam z kim chcę śpiewać Zayn zaproponował, że na karteczkach będą imiona wszystkich. Musieliśmy losować.
Ja wylosowałam...












ahh wiedziałam żę to będzie Harry ;)
OdpowiedzUsuńfajnie piszesz :)
OdpowiedzUsuń